OpenAI może kupić Pinteresta

To może być najciekawsza i zarazem największa transakcja na rynku mediów społecznościowych od zakupu Twittera przez Muska w 2022 roku.

Na początku 2026 roku pojawiły się doniesienia, że OpenAI, czyli firma odpowiedzialna za ChatGPT, jest zainteresowane zakupem Pinteresta. Plotki podsycił amerykański serwis The Information, którego redakcja mieści się w San Francisco i zwykle jest wiarygodnym źródłem informacji z Doliny Krzemowej. Zresztą główne siedziby OpenAI i Pinteresta też są w San Francisco. The Information podało, że OpenAI bada możliwość zakupu Pinteresta. Analizę na temat potencjalnych skutków tej transakcji zdążyło już opublikować także Yahoo Finance.

Tanio jak barszcz, oczywiście czerwony

Byłby to największy zakup w historii OpenAI, szacowany na 17,5 mld USD. Dla porównania w 2022 roku Elon Musk kupił Twittera, który aktualnie ma zbliżoną liczbę użytkowników do Pinteresta, za 44 mld USD.

Co ciekawe, w 2021 roku zakupem Pinteresta miał być zainteresowany Microsoft, który w 2016 przejął LinkedIna za 26 mld USD. W kontekście przejęcia wówczas Pinteresta przez Microsoft pisało się jednak o 3-krotnie wyższej kwocie niż obecnie, bo aż 51 mld USD w 2021 vs. wspomniane 17,5 mld USD w 2026.

Choć Pinterest nie jest dziś wyceniany aż tak wysoko, jak był jeszcze 5 lat temu, to akcje spółki Pinterest Inc. wzrosły o 3% dzień po tym, jak The Information opublikowało informację o możliwym przejęciu Pinteresta przez OpenAI. Niemniej historycznie nadal są one na niskim poziomie.

Do czego OpenAI może potrzebować Pinteresta?

Modele językowe karmią się treściami nie tylko tekstowymi, ale i multimedialnymi. Im więcej treści zostanie wykorzystanych do ich trenowania, tym model działa lepiej. Dotyczy to również wszelkiego rodzaju treści wizualnych i funkcjonalności z nimi związanych, np. generowania obrazów/filmów albo rozpoznawania obiektów na zdjęciach/nagraniach. Dlatego twórcy tego typu modeli potrzebują gigantycznego zasobu treści nie tylko tekstowych, ale też wizualnych.

Najczęściej zdobywają je na 3 sposoby:
1. kradną – oj, wiele było już pozwów o nieleganie wykorzystanie treści do trenowania modeli AI
2. wchodzą we współpracę z właścicielami praw (jak OpenAI nawiązało partnerstwo z Shutterstockiem czy ostatnio Disney’em)
3. kupują firmę, która jest właścicielem praw (jak OpenAI może przejąć Pinteresta)

Pinterest to gigantyczna baza aż 200 mld obrazów, które w dodatku są dobrze opisane i skatalogowane w formie tablic tworzonych przez prawie 600 mln użytkowników aktywnych miesięcznie. Dla porównania z ChatGPT każdego miesiąca korzysta 900 mln użytkowników. Choć różnica w liczbie użytkowników nie jest aż tak duża, to Pinterest jest dziś wyceniany na zaledwie 17,5 mld USD, OpenAI – na bagatela 500 mld USD, czyli niemal 30 razy więcej niż Pinterest!

Pinterest to jednak druga liga, jeśli chodzi o platformy social media świecie. Na reklamach zarabia zaledwie 4 mld USD rocznie, kiedy taka Meta – ok. 200 mld USD. OpenAI w swojej kategorii gra zdecydowanie w pierwszej lidze i to właśnie dlatego Ci drudzy mogą przejąć tych pierwszych.

Pinterest to też dane na temat tego, czego aktualnie poszukują użytkownicy, jakie mają intencje zakupowe, jakie trendy są modne np. w projektowaniu wnętrz. Tego typu dane mogłyby być przydatne przez OpenAI do rozwoju funkcji zakupowych. Szczególnie, że w ChatGPT pojawiły się ostatnio pierwsze reklamy, więc to wszystko układa się w logiczną całość.

A co Pinterest może na tym zyskać?

Sam Pinterest też rozwija własne funkcje AI, ale jest pod tym względem za Metą czy X. Dość powiedzieć, że Meta wprowadziła Advantage+ jako kampanie bazujące na AI już w 2022 roku, natomiast Pinterest swój odpowiednik, czyli Performance+, wypuścił ponad 2 lata później. Integracja z ChatGPT mogłaby pomóc Pinterestowi nadrobić zaległości w rozwiązaniach AI.

Platformy social media pożywką dla AI

Wraz z rozwojem chatbotów AI rola platform social media nie spada, ale wręcz rośnie. Są one doskonałym źródłem danych dla algorytmów. Źródłem, które nigdy nie wygasa, bo codziennie dostarcza miliony nowych treści i informacji.

Twórcy platform społecznościowych wykorzystują to, budując własne modele językowe, jak Meta AI czy Grok od X. Nawet Copilot od Microsoftu ma tego LinkedIna. Gemini od Google ma z kolei wyszukiwarkę, która też jest nieustającym źródłem informacji.

OpenAI odstaje pod tym względem od technologicznych gigantów. Nie posiada źródła, z którego czerpałoby nowe dane w czasie rzeczywistym. Przejęcie dużej platformy społecznościowej znacznie ułatwiłoby OpenAI konkurowanie w kolejnych latach z Google czy Metą.

Obserwuj Rysuję fejsbuki na
Rysuję fejsbuki na LinkedInie
Rysuję fejsbuki na Facebooku
Rysuję fejsbuki na Instagramie
Rysuję fejsbuki na X
Rysuję fejsbuki na Threads
Rysuję fejsbuki na TikToku

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *