Zasięg organiczny

Podziel się tym wpisem z innymi!

Kocham media społecznościowe w dużej mierze właśnie z powodu zasięgu organicznego. Pozwala on wierzyć w to, że dobre treści, odpowiednio opakowane i podane, zawsze same się obronią, tzn. dotrą do szerokiego grona odbiorców nawet bez płatnej promocji.

Rok temu stworzyłem nawet krótki poradnik na temat zasięgu organicznego.

 

Dlaczego Facebook nie zrezygnuje z zasięgu organicznego?

1. Google, czyli największy konkurent Facebooka nigdy nie zrezygnował z organica. Co prawda spada jego znaczenie przez dodawanie kolejnych reklam do wyszukiwarki, ale wciąż organic jest jedną z dwóch nóg, na których stoi stabilnie Google.

2. Strony na Facebooku prowadzą nie tylko firmy, ale też celebryci, wydawcy, blogerzy/vlogerzy, instytucje, organizacje pozarządowe, najrozmaitsi pasjonaci i lolcontenciarze. W dużej mierze to oni tworzą treści, dla których ludzie tak często i chętnie przeglądają Facebooka. Nie wszyscy zarabiają przez ten kanał. Po zabraniu im możliwości bezpłatnego docierania do obserwujących, po prostu porzucą Fejsa.

3. W tym roku Facebook testował w 6 krajach newsfeed podzielony na 2 części: podstawowy z postami znajomych i reklamami oraz dodatkowy z postami stron (pisałem i rysowałem o tym tutaj). Co prawda tego typu rozwiązanie znacząco zmniejszyłoby zasięgi organiczne stron, ale skoro Mark i spółka je testują, to znaczy, że sami nie chcą teraz rezygnować całkiem z bezpłatnego zasięgu dla stron.

 

Dlaczego Facebook zrezygnuje z zasięgu organicznego?

1. Pierwszy powód jest najważniejszy i w zasadzie mógłby zamknąć tę listę: Facebook nie zarabia na tym, że marka X opublikuje post Y i dotrze on do 100 000 osób. Gdyby marka X chciała osiągnąć podobny efekt za pomocą reklamy, musiałaby zapłacić serwisowi od 1 200 do 6 000 zł (w zależności od grupy docelowej).

2. Nawet najmniejsze przedsiębiorstwa uwzględniają już w swoich budżetach wydatki na reklamę na Facebooku, nie wspominając o średnich czy dużych firmach.

3. Facebook od lat zmniejsza zasięg organiczny stron, więc rezygnacja z niego nie byłaby aż taką rewolucją, jak się wielu wydaje. W zasadzie już teraz marki nie mają za bardzo co liczyć na to, że ich obrandowane treści będą za darmo docierać do setek tysięcy odbiorców. To się zdarza, ale coraz rzadziej. Sam Facebook zamiast rozwijania stron, zapowiada zwrot w kierunku grup dyskusyjnych oraz Messengera.

A Ty jak myślisz – Facebook zrezygnuje kiedyś całkiem z zasięgu organicznego dla stron czy nie? Zapraszam do dyskusji!

 

Jestem też na
Rysuję fejsbuki na Facebooku
Rysuję fejsbuki na Twitterze
Rysuję fejsbuki na Instagramie

Dodaj komentarz


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *