TikTok vs. Trump i Facebook

Bardzo ciemne chmury zbierają się nad TikTokiem… ⛈

W skrócie: Trump i Zukcerberg w tym samym momencie podjęli zdecydowane działania, które mają na celu wykończenie TikToka.

Oficjalnie: TikTok zdelegalizowany w USA! ⛔

Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze, zgodnie z którym transakcje i umowy z właścicielem TikToka (chińską firmą ByteDance) stają się nielegalne. Rozporządzenie zacznie obowiązywać w ciągu 45 dni, czyli od 20 września. Jaki jest powód tak drastycznego ruchu ze strony Białego Domu?

TikTok automatycznie przechwytuje rozległe połacie informacji od swoich użytkowników, w tym informacje o aktywności w Internecie i innej aktywności sieciowej, takiej jak dane lokalizacyjne i historie przeglądania i wyszukiwania. To gromadzenie danych grozi umożliwieniem Chińskiej Partii Komunistycznej dostępu do osobistych i własnościowych danych Amerykanów, potencjalnie pozwalając Chinom śledzić lokalizacje pracowników federalnych i kontraktorów, tworzyć dossier informacji osobistych w celu szantażowania lub prowadzić szpiegostwo przemysłowe.

Uzasadnienie rozporządzenia Białego Domu z dn. 06.08.2020

Czy Prezydent Stanów Zjednoczonych może sobie tak po prostu banować jakąś aplikację? Tak, może to zrobić poprzez rozporządzenie wykonawcze albo posiadane przez urząd prezydenta „nadzwyczajne uprawnienia gospodarcze”. Właśnie z tej pierwszej opcji skorzystał Trump.

Razem z TikTokiem został zbanowany również WeChat, czyli chiński odpowiednik WhatsAppa. Wiem, że te wszystkie blokowania brzmią strasznie, ale z drugiej strony – Chiny też od wielu lat ograniczają swoim obywatelom dostęp do Facebooka.

TikToka podejrzewano o szemrane praktyki od dawna, ale dopiero ostatnio odkryto, że na iOS 14 czyta dane ze schowka bez wiedzy użytkownika. Podobnie działają m.in. LinkedIn i Reddit, ALE… one są amerykańskie 🇺🇸

Na czym konkretnie polega ban TikToka

Aplikacji nie będzie można pobrać na terenie Stanów Zjednoczonych ani z AppStore’a, ani z Google Play. Zablokowana zostanie również witryna tiktok.com. Użytkownicy, którzy mają już zainstalowaną aplikację, nie będą mogli jej aktualizować, ale sama aplikacja będzie nadal działać.

TikTok traci absolutnie kluczowe rynki

W tym roku TikTok został zbanowany również w Indiach, skąd pobierano go zdecydowanie najczęściej. Poniższa statystyka pobrań doskonale pokazuje, jak bardzo pali się dziś grunt pod nogami ByteDance.

Microsoft uratuje TikToka?

Coraz więcej pisze się ostatnio o możliwym przejęciu TikToka przez Microsoft, dzięki czemu nie byłby blokowany w Stanach. Padają kwoty od 10 do nawet 50 mld dolarów. Sensacyjne doniesienia podały dzienniki „Wall Street” i „New York Times” oraz agencje Reuters i Bloomberg, więc prawdopodobnie jest coś na rzeczy. Dotychczasowi właściciele TikToka chcą jednak zachować pakiet mniejszościowy, na co nie zgadzają się władze USA.

Microsoft odmawia komentarza w tej sprawie. LinkedIn i TikTok w portfolio Microsoftu? To mogłoby być ciekawe połączenie 😉

Instagram Reels, czyli Mark wykorzystuje moment 💥

W tym samym czasie Instagram wprowadza w 50 krajach funkcjonalność o nazwie Reels, której celem jest przejęcie użytkowników TikToka. Póki co nie ujawniono, czy wśród nich będzie Polska, ale podejrzewam, że na 90% TAK. Na pewno Reels pojawi się od razu w USA, Indiach, Brazylii, Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Japonii, Australii, Hiszpanii, Meksyku i Argentynie.

Reels to kopia TikToka. Ma uczynić Instagram bardziej spontanicznym i młodzieżowym. Umożliwia tworzenie i publikowanie 15-sekundowych filmów przy użyciu nowego zestawu efektów specjalnych. Instagram podpisał też umowę z dużymi wytwórniami muzycznymi, dzięki czemu użytkownicy będą mogli w swoich filmach legalnie wykorzystywać popularne utwory – mała rzecz, która może okazać się kluczowa.

Mało kto pamięta, że już w 2018 roku Facebook wypuścił klona TikToka o nazwie Lasso. Aplikacja nie przekonała do siebie nawet miliona użytkowników, więc po 2 latach (tuż przed wprowadzeniem Reels) została wycofana. Wtedy Stany czy Indie nie blokowały jednak TikToka.

TikTok ofiarą wojny technologicznej USA z Chinami?

Właściciele TikToka starają się odcinać od chińskiego rządu rękami i nogami, ale Amerykanie oceniają ich wypowiedzi i działania jako jedynie PR-ową zagrywkę. ByteDance w tym roku sam wycofał się z Hong Kongu po tym, jak chińskie władze wprowadziły nowe prawo, na mocy którego TikTok musiałby im przekazywać dane swoich użytkowników. Pojawiły się też plotki, że twórcy TikToka rozważają zmianę obywatelstwa. Uważają, że padli ofiarą wojny technologicznej między USA a Chinami.

Stany mają praktycznie światowy monopol na dane internautów (Facebook, Google, Microsoft, Apple). Nikt nie lubi tracić monopolu. Szczególnie jeśli mamy do czynienia z jedną z najcenniejszych rzeczy w XXI wieku, jaką są dane. Z kolei Chiny konsekwentnie realizują swój program „China Standards 2035”, który ma przekształcić Państwo Środka w wiodącego innowatora i producenta technologicznego. Prędzej czy później musiało dojść do konfrontacji na rynku mediów społecznościowych. To pierwsza duża bitwa i prawdopodobnie nie ostatnia.

TikTok podzielił losy Huawei

TikTok i WeChat podzieliły losy marki Huawei, która miesiąc temu także została wyrwana niczym niechciany chwast z amerykańskiego rynku. Powód? Chiński Huawei zagraża bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych – to wniosek z dochodzenia Federalnej Komisji Komunikacji (FCC).

Ciekawostka na marginesie: Polska jest huaweiową wyspą na mapie Europy (ponoć efekt Lewandowskiego).

Co ban TikToka oznacza dla marketerów?

Jeśli działasz już na TikToku, na Twoim miejscu jak najszybciej starałbym się przerzucić uwagę użytkowników obserwujących Cię w tym kanale na Twoje konta w innych kanałach społecznościowych. To po prostu dywersyfikacja ryzyka. Jak najszybciej zacznij korzystać z Reels na Instagramie. Nawet jeśli Reels się nie przyjmie, to przez pewien czas możesz tworzyć podobne treści w Reels oraz na TikToku. W końcu masz już w tym doświadczenie.

Jeśli jeszcze nie działasz na TikToku, lepiej wstrzymaj się z tym. Całkowite zbanowanie TikToka w Stanach może (choć nie musi) oznaczać koniec aplikacji w Zachodnim Świecie. No bo umówmy się, kto z nas korzysta z WeChata, QQ, Sina Weibo czy QZone (chińskie odpowiedniki zachodnich społecznościówek)? Stany to dziś absolutnie największy rynek reklamowy, marketingowa Liga Mistrzów. I teraz starają się przypiąć TikTokowi, który ma przecież globalne ambicje, łatkę kolejnej „chińskiej aplikacji”.

Ciekawi mnie, czy inne kraje też przestraszą się TikToka? Polska raczej nie, ponieważ w roku, w którym Stany Zjednoczone i Indie banują TikToka, konto na nim zakładają Prezydent Andrzej Duda oraz Robert Lewandowski 😏

Obserwuj Rysuję fejsbuki na
Rysuję fejsbuki na LinkedInie
Rysuję fejsbuki na Facebooku
Rysuję fejsbuki na Instagramie
Rysuję fejsbuki na Twitterze
Rysuję fejsbuki na TikToku
Ten wpis został skomentowany 1 raz
  1. Wydawało się, że konkurentem dla Tik Toka jest Likee i to ta aplikacja przejmie tiktokowiczów. Szkoda Tik Toka – bo to swojego rodzaju fenomen. Jeśli odsiać wszystkie niemądre filmiki – to tam dzieje się bardzo dużo i publikują ludzie, których nie ma w innych miejscach – i nie będzie – a tam mają swoją enklawę. Tik Tok jest ciekawym zjawiskiem, którym mógłby się zainteresować niejeden psycholog. Ale cóż. USA zadecydowały…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *